Ogranicz marnowanie!

Zjadam, nie marnuję

Mniej wyrzuconego jedzenia to nie kwestia wielkiej rewolucji w kuchni. Najczęściej wystarczy kilka prostych nawyków: lepsze zakupy, porządek w lodówce, rozsądne porcje i wykorzystywanie tego, co już mamy pod ręką.

Sprawdź, co masz w domu

Zanim pójdziesz na zakupy, zajrzyj do lodówki, szafek i zamrażarki. Sprawdź, które produkty trzeba zużyć jako pierwsze, co można połączyć w jeden posiłek i czego naprawdę brakuje.

Dzięki temu nie kupisz kolejnego jogurtu, sera, makaronu czy warzyw, które za kilka dni mogą wylądować w koszu.

Rób listę zakupów

Lista zakupów pomaga kupować to, czego faktycznie potrzebujesz. Najlepiej przygotować ją po szybkim przeglądzie kuchni i zaplanowaniu kilku najbliższych posiłków.

Nie musisz rozpisywać całego tygodnia. Wystarczy wiedzieć, co zjesz dziś, jutro i pojutrze. To już ogranicza przypadkowe zakupy.

Nie kupuj tylko dlatego, że jest promocja

Promocje i wielopaki są opłacalne tylko wtedy, gdy naprawdę wykorzystasz kupione produkty. Jeśli nie masz pomysłu, kiedy je zjesz, to nie jest oszczędność, tylko ryzyko wyrzucenia jedzenia.

Przed zakupem zadaj sobie proste pytanie: czy zdążę to zjeść, zanim się zepsuje?

Układaj produkty według daty

W lodówce i szafkach stosuj prostą zasadę: produkty z krótszą datą ustawiaj z przodu, a nowsze z tyłu. Dzięki temu najpierw sięgasz po to, co trzeba zużyć szybciej.

Raz w tygodniu zrób szybki przegląd lodówki. To kilka minut, które potrafią uratować sporo jedzenia.

Czytaj daty ze zrozumieniem

Na opakowaniach znajdziesz dwa różne oznaczenia.

„Należy spożyć do” dotyczy bezpieczeństwa żywności. Po tej dacie produktu nie powinno się jeść.

„Najlepiej spożyć przed” oznacza jakość. Po tej dacie produkt może stracić część smaku, zapachu albo chrupkości, ale nie zawsze musi od razu trafić do kosza. Sprawdź jego wygląd, zapach i sposób przechowywania.

Przechowuj żywność prawidłowo

Dobre przechowywanie wydłuża świeżość produktów. W lodówce warto utrzymywać temperaturę około 4°C. Mięso i ryby najlepiej trzymać na dolnej półce, gotowe dania w zamkniętych pojemnikach, a owoce i warzywa w przeznaczonych do tego szufladach.

Produkty sypkie, takie jak mąka, ryż, kasza czy makaron, trzymaj w szczelnych opakowaniach. Chronisz je wtedy przed wilgocią i molami spożywczymi.

Gotuj tyle, ile zjesz

Zbyt duże porcje często kończą się w koszu. Lepiej przygotować trochę mniej i ewentualnie zrobić dokładkę, niż regularnie wyrzucać nadmiar.

Jeśli jedzenia zostanie za dużo, zaplanuj od razu, co zrobisz z nim następnego dnia. Resztki obiadu mogą stać się kolacją, lunchem do pracy, bazą do zupy, zapiekanki, sosu albo farszu.

Daj resztkom drugie życie

Czerstwe pieczywo możesz przerobić na grzanki, bułkę tartą, tosty albo zapiekanki. Dojrzałe owoce sprawdzą się w koktajlu, owsiance, cieście lub musie. Warzywa, które straciły jędrność, nadal mogą trafić do zupy, sosu albo leczo.

Nie traktuj resztek jak odpadów. Często są po prostu składnikami kolejnego posiłku.

Zamrażaj, zanim będzie za późno

Zamrażarka pomaga uratować jedzenie, ale trzeba działać w porę. Mroź produkty wtedy, gdy są jeszcze dobre, a nie dopiero wtedy, gdy zaczynają się psuć.

Możesz mrozić pieczywo, zupy, sosy, gotowe dania, owoce, część warzyw, zioła, ryż, kaszę czy nadmiar porcji obiadowych. Opisuj pojemniki datą, żeby wiedzieć, co i kiedy trafiło do zamrażarki.

Zabieraj niezjedzone jedzenie z restauracji

Jeśli porcja była za duża, poproś o zapakowanie reszty. To normalne i rozsądne. Jedzenie, za które zapłaciliśmy, nie musi trafić do kosza tylko dlatego, że nie udało się zjeść wszystkiego na miejscu.

Możesz zjeść je później w domu albo zabrać następnego dnia do pracy.

Podziel się, zanim się zmarnuje

Jeśli masz pełnowartościowe produkty, których nie wykorzystasz, nie czekaj, aż się zepsują. Podziel się nimi z rodziną, sąsiadami lub znajomymi.

Możesz też skorzystać z lodówek społecznych i jadłodzielni, jeśli działają w Twojej okolicy. To prosty sposób, żeby dobre jedzenie trafiło do ludzi, zamiast do kosza.

Zacznij od jednej zmiany

Nie trzeba od razu zmieniać całej kuchni. Wystarczy zacząć od jednej rzeczy: listy zakupów, przeglądu lodówki, mrożenia pieczywa albo wykorzystywania resztek.

Każdy uratowany produkt to mniej odpadów, mniej wydanych pieniędzy i więcej szacunku do jedzenia.